"Najpierw wszystko inne, później ja"
Anna miała 39 lat.
Każdego dnia lista rzeczy do zrobienia wydawała się nie mieć końca. Praca, dom, rodzina, obowiązki, sprawy, które zawsze były "na już".
O zdrowiu myślała podobnie jak wiele osób:
"Zajmę się tym, kiedy będę miała więcej czasu."
Tylko że ten odpowiedni moment ciągle się przesuwał.
Nie dlatego, że Anna nie dbała o siebie.
Po prostu codzienność często sprawia, że własne potrzeby odkładamy na później.
Pewnego dnia podczas rozmowy z koleżanką usłyszała:
"Wiesz, kiedyś myślałam podobnie. A potem doszłam do wniosku, że warto po prostu bardziej świadomie interesować się swoim zdrowiem."
To była mała rozmowa.
Ale wystarczyła, żeby Anna zaczęła szukać informacji.