The American Society for Clinical Investigation, 1952 1975: perspektywa osobista

W tej perspektywie śledzę moje doświadczenia z ASCI, począwszy od 1952 r., Kiedy jako student medycyny uczestniczyłem w moim pierwszym spotkaniu, do 1975 r., Kiedy ukończyłem moją kadencję na stanowisku prezesa towarzystwa. Zwracam uwagę na socjologiczne aspekty spotkań Atlantic City i krytycznie ważną rolę, jaką te spotkania odegrały w ewolucji medycyny akademickiej w trzecim kwartale XX wieku. Okres objęty tym artykułem rozpoczyna się w 1952 r. Od pierwszego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Badania Klinicznego, w którym uczestniczyłem i które zakończyło się spotkaniem w 1975 r., Kiedy ukończyłem rok na stanowisku prezydenta i ukończyłem członkostwo w emeryturze. W 1952 Harry Truman był prezydentem Stanów Zjednoczonych, a wojna koreańska była w pełnym rozkwicie. Badania w tym czasie były rzadko przeprowadzane przez studentów medycyny, ale miałem szczęście, że otrzymałem możliwość odbycia rozszerzonego badania w laboratorium hemodynamicznym Ludwiga Eichny na Uniwersytecie Nowojorskim i Szpitalu Bellevue. Zbadaliśmy hemodynamikę niewydolności serca, podmiot, nad którym pracowałam od czasu do czasu i nadal prowadzę badania. Eichna była sekretarką ASCI i dlatego była dość zaangażowana w sprawy społeczne. Opowiedział mi o nich dość długo, dając mi widok ptasich oczu i zorganizował mi towarzyszenie mu na corocznym spotkaniu w Atlantic City w stanie New Jersey, a następnie w spokojnym nadmorskim kurorcie. W 1952 r., A następnie przez lata, trzy towarzystwa naukowe, Tri-Societies, spotykały się w kolejnych dniach. Pierwszego dnia zebrała się Amerykańska Federacja Badań Klinicznych, obecnie Amerykańska Federacja Badań Medycznych (AFMR), pieszczotliwie nazywana Młodymi Squirtami, poniżej 41 roku życia. Drugiego dnia przyszła kolej na ASCI, Młodych Turków, poniżej 46 lat; Ostatniego dnia było to Stowarzyszenie Amerykańskich Lekarzy (AAP), czcigodni Starzy Turcy, bez limitu wiekowego. Spotkania w roku 1952 były wydarzeniem transformującym się w moim życiu zawodowym. Byłem zahipnotyzowany przez wielu (może 300) uczestników, praktycznie cały naród, zakład medycyny akademickiej. Przybyli z całego kraju, ale głównie z departamentów medycyny na Wschodnim Wybrzeżu, a następnie z miejsc większości akcji. w badaniach klinicznych. Aktywni i emeryci członkowie ASCI siedzieli w specjalnie wydzielonej sekcji audytorium w hotelu Chalfonte-Haddon Hall i byli jedynymi osobami, które mogły zadawać pytania po prezentacjach. Były to zwykle długie monologi, po których następowało zapytanie, które często wydawało się po namyśle. Oprócz dwóch prac z kardiologii, miałem tylko mgliste zrozumienie prezentacji. Jednak zastanawiając się nad spotkaniem później, uderzyło mnie, że celem przedstawionych badań było udzielenie odpowiedzi na konkretne pytania i zdefiniowanie patofizjologicznych mechanizmów choroby, podobnie jak miało to miejsce w laboratorium Eichny
[przypisy: czerniak guzkowaty, czerniak gałki ocznej, nefropatia toczniowa ]